Kordziki produkowane w okresie przed i w trakcie II wojny światowej dla SA lub elitarnego grona oddziałów SS a także oddziałów zmotoryzowanych czyli NSKK bazują na wzorze Szwajcarskiego noża ozdobnego HOLBAIN i oddają wzorem miecze stosowane przez legiony Rzymskie. Można właściwie zauważyć, że wszelkie ozdobne kordziki państw osi nawiązywały swoimi akcentami do imperium rzymskiego.
Niestety kiedy dokładnie przyglądamy się kordzikom SA SS i NSKK dostępnym na rynku coraz częściej natrafimy na reprodukcje. Jedne są do odróżnienia gołym okiem (jak zaprezentowany niżej), innym należy poświęcić sporo czasu i dokładnie je studiować.
Jedynym i najlepszym sposobem na uniknięcie zakupu podróbki jest wiedza na temat kordzików z tamtego okresu a także używanych do ich produkcji materiałów.
I tak przyjrzyjmy się czterem różnym typom materiałów używanych do produkcji orłów do rękojeści omawianych kordzików. Użycie niezgodnego z danym okresem materiału powinno wzbudzić natychmiastowe podejrzenia co do oryginalności danego kordzika.
Natrafić możemy na:
1) Orła miedzianego, pokrytego niklem o srebrnym odcieniu
2) Orła z Niklu posrebrzanego
3) Orła z Aluminium
4) Orła ze stopów Cynkalu lub z Cynku
Na wszystkie ze wspomnianych materiałów można natrafić w późniejszych kordzikach dystrybuowanych przez RZM. Natomiast istnieją różnice we wzorach orłów wprowadzanych przez różnych producentów co wkrótce mam nadzieję zostanie skatalogowane.
Jeśli chodzi o oryginalne 4 rodzaje orła to powinny one być zamontowane w środkowej części rękojeści poprzez dwa metalowe trzpienie włożone poprzez rękojeść w kierunku jej pustego środka. Wszelki luz lub uzupełnienie materiału wokół orła powinno być bacznie zbadane jako że w oryginałach są one bardzo szczelnie przyległe do krawędzi rękojeści.

Orzeł Niklowany
Orzeł Miedziany
Orzeł Aluminiowy
Orzeł Cynkalowy
Więc jak unikać reprodukcji? Coż, spojrzymy na dwa przedstawione poniżej kordziki SA.
Tu nawet niewprawne oko zauważy, który z poniższych kordzików to podróbka. Ale przedmiot powieszony na allegro czy ebay w słabej rozdzielczości z opisem jak to dziadek partyzant samodzielnie go wydarł zabitemu hitlerowcowi w 45tym a potem przechowywał na strychu i cena takich aukcji czasem osiąga cenę oryginału. Niestety zaskoczenie kupującego po otrzymaniu przesyłki nie jest już do pozazdroszczenia.
Jako jeden z elementów rozpoznawczych oryginałów może być umieszczenie orzełka na rękojeści. Powinniśmy na to zwracać uwagę przy każdym zakupie. W oryginałach był on zawsze umieszczany nie na środku lecz tuż poniżej najszerszego miejsca rękojeści.
Innym elementem weryfikującym jest kształt samej rękojeści a szczególnie proporcje kształtów jej górnego i dolnego zwieńczenia. Te diamentowo wyglądające powierzchnie były zawsze wykańczane ręcznie i podróbki w ogromnej większości mają je ponad dwukrotnie większe niż w oryginale. Oryginalne rękojeści bardzo często też zachodzą choćby milimetr na powierzchnię jelca.
Wreszcie warto spojrzeć na śrubę dociskową nad górnym jelcem. W oryginałach - niezależnie od producenta była ona zawsze identycznej wielkości. Podróbki mają często większą śrubę co zresztą widać i na powyższym zdjęciu.
Głownia kordzika daje nam jeszcze więcej wskazówek co do jego oryginalności. Ostrze poniżej zaznaczone gwiazdką jest pochodzącym z reprodukcji. Różnice nie są już tak widoczne jak w przypadku rękojeści i właściwie gdyby nie posiadać nic do porównania mogło by ujść za oryginał.
Wprawne oko natomiast z łatwością wyłapie pewne nieścisłości. Przede wszystkim zwróćmy uwagę na niewyraźnej jakości puncę RZM. Samo to powinno wzbudzić podejrzenia. Przed zakupem zawsze warto sprawdzić czy dany producent był zakontraktowany przez RZM do produkcji kordzików. (Np. tutaj) Jeśli nie - to powojenna reprodukcja.W reprodukcjach często zdarzają się też wygrawerowane loga producenta lub RZM.
Pamiętajmy, że oryginalne były nanoszone za pomocą kwasu jeszcze przed zahartowaniem ostrza.
Wreszcie, sam grzbiet ostrza jest też wyraźnie za wysoki i zbyt ostry w porównaniu do oryginału. Warto sprawdzić również punkt styku ostrza z dolnym jelcem. W tym wypadku pasuje ono dosyć luźno podczas gdy producenci oryginałów bardzo dbali o ten element.
W reprodukcji aby ukryć zbyt luźne dopasowanie użyto skórzanej podkładki, która powinna od razu przekreślić dany egzemplarz. W oryginałach takie podkładki nigdy nie występowały. Przyglądając się pod kątem sam jelec też zdradza niezbyt dokładne wykonanie. Żłobienia są zdecydowanie za płytkie i zbyt daleko od środka ramienia jelca. Sama pochwa natomiast ma za wąskie pasy górnego okucia stykające się z jelcem. Podejrzane powinno być także użycie płaskich śrub w pochwie - w oryginałach występowały okrągłe
Podsumowując: Choć ten konkretny model nie byłby wielkim zagrożeniem dla kolekcjonera, to same jego części już mogły by wprowadzić niejednego w błąd. Handel częściami do kordzików z okresu III Rzeszy staje się obecnie coraz większym rynkiem. Również problematyczne stają się kordziki łączące części oryginalne z reprodukcjami. Tak na przykład to podrabiane ostrze Artur Evertz w oryginalnej rękojeści bez problemu mogło by trafić do czyjejś kolekcji a jej właściciel żył by w przekonaniu, że posiada oryginał.
Jedynym sposobem na uniknięcie takich wpadek jest poznawanie i rozszerzanie wiedzy o naszym hobby.





